Eichelberger Mieszko

Zoopsycholog którego pasją są koty

Moja historia jako zoopsychologa, behawiorysty zaczęła się jakoś 8 lat temu, kto by pomyślał że niemal 10 lat temu zacząłem się tematem zajmować. Jednak dopiero w zeszłym roku dla świętego spokoju, zrobiłem kurs zawodowy na zoopsychologa który podsumowuje moje doświadczenia i pokazuje że kilka lat miałem rację zajmują się pomocą opiekunom kotów. W międzyczasie zdążyłem sobie nagrabić w środowisku lekarzy weterynarii (fani suchych karm weterynaryjnych, poszukiwania wiedzy w internecie) ale także koleżanek z branży behawioralnej (zazdrosnych o medialność i dotarcie do fanów) które do tej pory nie odnalazły się w XXI wieku internetowym. Oczywiście mam także nagrabione wśród organizacji i fundacji pro kocich, bo publicznie opowiadam się za etycznym pozbyciem się kotów domowych bezdomnych z ulic, chcę by koty zdrowo i bezpieczne – znalazły domy, trafiły do fundacji, azylu, schroniska. Powiesz że koty w schronisku umrą? Tak. Na ulicy także umrą, w większych liczbach.