Estetyka przestrzeni miejskiej oddziałuje na codzienne samopoczucie znacznie silniej, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Codzienna droga do pracy, szkoły czy sklepu wyznacza rytm dnia, a stan mijanych po drodze ciągów pieszych nieustannie kształtuje wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa oraz własnej wartości. Kiedy chodniki zarastają kępami chwastów, nawierzchnia kruszy się pod naporem dzikiej roślinności, a trawniki zamieniają się w nieprzeniknione, zaniedbane chaszcze, otoczenie zaczyna wysyłać podświadomy komunikat o zapomnieniu, marginalizacji i braku perspektyw.
W psychologii środowiskowej od dawna podkreśla się, że relacja między człowiekiem a zamieszkiwanym przez niego miejscem działa dwukierunkowo. Zadbane skwery, starannie przycięte krzewy, czyste krawężniki i pielęgnowana zieleń miejska sprawiają, że mieszkańcy zaczynają postrzegać samych siebie jako społeczność godną szacunku, uwagi oraz lepszych warunków życiowych. Czysta i harmonijna okolica naturalnie zachęca do wyjścia z domu, sprzyja nawiązywaniu kontaktów sąsiedzkich i redukuje poziom codziennego stresu. Zamiast unikać wzroku przechodniów i przemykać zniszczonymi ulicami, ludzie zyskują powód do lokalnej dumy oraz poczucie sprawczości. Troska o zieleń i estetykę nie jest więc powierzchownym kaprysem, lecz podstawową inwestycją w godność i dobrostan całej dzielnicy.



