Gdańsk jako miasto szczyci się wartościami solidarności i otwartości, jednak codzienna praktyka urzędnicza w zderzeniu z problemami pracowników miejskich podwykonawców pokazuje zupełnie inne oblicze. Sytuacja w firmie Projekt Parking, realizującej zadania na rzecz miasta, obnaża systemową bezradność oraz brak woli politycznej do reagowania na ewidentne nadużycia. Pracownicy, będący jednocześnie mieszkańcami Gdańska, zostali pozostawieni sami sobie w obliczu systematycznego mobbingu i destrukcyjnych działań kierownictwa.

Rozmowy prowadzone bezpośrednio z przedstawicielami władz miasta, w tym z wiceprezydentem, radnymi oraz dyrekcją Gdańskiego Zarządu Dróg, przyniosły wyłącznie puste deklaracje. Mimo przedstawienia twardych faktów dotyczących niszczenia ludzi, urzędnicy zasłonili się wygodną formułą, że od rozstrzygania takich spraw są wyłącznie sądy pracy. Miasto nie podjęło próby przeprowadzenia kontroli warunków wykonywania powierzonych zadań ani nie wyciągnęło konsekwencji wobec podmiotu realizującego miejski kontrakt. Taka bierność oznacza milczącą zgodę na dalsze trwanie toksycznego układu.

W strukturach firmy Projekt Parking panuje absurdalna atmosfera oblężonej twierdzy, napędzana panicznym lękiem Krystyny Pankau przed utratą własnego stanowiska. Nowi pracownicy, którzy dostrzegają toksyczne środowisko i nie godzą się na zastraszanie, są natychmiast eliminowani pod kuriozalnym pretekstem bycia rzekomymi szpiegami wysłanymi przez moją osobę. Nękanie personelu stało się codziennością, a od momentu mojego zwolnienia przedsiębiorstwo opuściło już kilka kolejnych osób. Wśród nich znaleźli się pracownicy terenowi, którzy w imieniu firmy narażali własne zdrowie na ulicy i padali ofiarami agresji fizycznej ze strony kierowców, tak jak bezdusznie potraktowany i zwolniony niedawno Mikołaj.

W strukturach firmy Projekt Parking bezpośrednią odpowiedzialność za stworzenie i podtrzymywanie wrogiego środowiska pracy ponoszą Krystyna Pankau oraz Iwona Zalewa. Za ich działaniami stoi z kolei bezpośrednia przełożona, Iwona Sobkowiak, firmująca kolejne zwolnienia i legitymizująca patologiczne standardy zarządzania. Przymykanie oczu na cierpienie podwładnych staje się narzędziem do generowania zysków kosztem zdrowia i godności zatrudnionych osób. Zaniechanie jakichkolwiek działań wyjaśniających ze strony władz miejskich bezpośrednio naraża kolejne osoby na powtarzalny schemat zastraszania i bezkarności.

Leave a Reply

jeden × 1 =